Uwaga: czuję się zobligowany poinformować was, że poniższy tekst
może nie być w pełni obiektywny, ponieważ telefon jest częścią
pakietu reklamowego Nokii (drugą częścią jest box po prawej
stronie). Zostaliście ostrzeżeni. Po pół miesiąca testowania
telefonu powstały następujące teksty: pierwsze wrażenia oraz
współpraca z Makiem . Dziś zajmę się możliwościami
multimedialnymi telefonu. Na początek odpowiem na pytanie, które
zdaje się zadawać każdy, kto pyta o odtwarzanie muzyki na telefonie:
tak, Nokia E75 ma normalne gniazdo słuchawkowe 3,5mm, tzw. małego
jacka. Nie spodziewałem się, że gniazdo słuchawek to jakiś problem
(ok, nie jestem na bieżąco z nowościami) dopóki nie przeszedłem
się po biurze i nie pooglądałem wynalazków od Samsunga, Sony-
Ericssona i LG: na 9 telefonów, tylko do Nokii i iPhone 3G mogłem
podłączyć moje słuchawki. Do pozostałych trzeba było albo
używać jakiś mniej lub bardziej oryginalnych przejściówek, bądź
zdać się na słuchawki producenta. Pomimo silnego ściskania kciuków
E75 nie pojawiła się w iTunes na liście urządzeń. Jak wiadomo z
drugiego tekstu serii o tej Nokii, Nokia Multimedia Transfer nie
współpracuje niestety jeszcze z E75. Pozostało więc wgrywanie
plików ręcznie lub programy jak doubleTwist. Wgrywanie plików
ręcznie nie należy do najprzyjemniejszych niestety. Wprawdzie telefon
pojawia się jako zewnętrzny dysk po podłączeniu kablem USB, jednak
niewiele to zmienia, bo dla programistów w Nokii nazewnictwo folderów
stanowi najwyraźniej drugorzędną sprawę. Na zdjęciu nie
rozwinąłem katalogu „Sounds": znajdują się w nim puste katalogi
„Digital" i „Simple". Postanowiłem wrzucić pliki z muzyką
właśnie tutaj. Niestety muzyka nie pojawiła się telefonie tam,
gdzie można by się jej spodziewać: menu / Galeria / Utwory.
Odnalazłem je dopiero przeszukując pliki na dysku i byłem w stanie
kolejno (wgrałem kilka utworów) je odtworzyć. Byłem jednak pewien,
że skąpy odtwarzacz, który pojawiał się na ekranie po wybraniu
pliku .mp3 to nie wszystko. Po chwili poszukiwania w menu odkryłem w
końcu program o nazwie „Odt. muz.". Niestety pliki, które
wgrałem nie pojawiły się na żadnej liście wewnątrz programu.
Odtwarzacz pozwala na przeglądanie artystów, albumów, wykonawców,
podcastów, itd. Co z tego, jeśli wrzucałem pliki z muzyką w równe
miejsca telefonu i nigdy się tam nie pojawiły? Po raczej
frustrujących doznaniach z przenoszeniem plików na żywca (i niech mi
ktoś powie, że to jest „pożądana" możliwość, to mu
osobiście to z głowy wybiję) postanowiłem przenieść się do
programu doubleTwist. Program był wspominany już na Apple Blog
wcześniej, ale nie miałem jeszcze nigdy przyjemności z nim pracować
dłużej i poważniej. Oto jak poradził sobie z Nokią. Po
podłączeniu kablem USB do komputera, doubleTwist wykrył Nokię od
razu. Po lewej stronie, na liście urządzeń pojawił się telefon
oraz trzy, wielce interesujące, sekcje: muzyka, video i zdjęcia. Nie
wiem jak wy, ale po tym co zobaczyłem na poniższych zdjęciach
porzuciłem ostatecznie myśli o szukaniu gdzie wrzucać pliki video i
zdjęcia na telefon. Po wybraniu pozycji muzyka, jak widać na
zdjęciu, doubleTwist pokazuje wszystkie pliki muzyczne dostępne na
telefonie. Wewnątrz programu można przeglądać płytotekę iTunes i
przeciągać wybrane kawałki „na telefon". Odnośnie jakości
dźwięku nie mam wiele do zarzucenia E75. Czekałem z testowaniem tej
opcji do czasu powrotu moich słuchawek Koss Porta Pro z serwisu.
Dźwięk jest czysty, nie „usłyszałem" żadnych problemów. Warto
także zwrócić uwagę, że telefon był w stanie grać na moich
Kossach dość głośno, co nie zdarza się często, bo oporność na
poziomie 60 omów dość skutecznie obniża głośność np. w iPodach.
Za pomocą doubleTwist bardzo komfortowo przegląda się także
wykonane zdjęcia i filmy E75. Podobnie jak w przypadku muzyki,
wewnątrz programu można przeglądać dostępne na Maku filmy i
zdjęcia, a następnie przenieść je jednym ruchem myszki na telefon.
O tym czy oglądanie filmów na tak małym wyświetlaczu ma sens,
każdy musi zdecydować sam. Do przeglądania zrobionych fotek E75
nadaje się znakomicie. Odnośnie jakości zdjęć i kręconych
filmów: Nokia wyposażyła E75 w aparat o rozdzielczości 3.2MPix,
obiektyw z autofokusem i „lampą" błyskową (diodą
błyskową…). Wydaje mi się, że ta rozdzielczość jest optymalna w
telefonach komórkowych do codziennego używania. Problem pojawia się,
kiedy producent skoncentruje się na megapikselach, a zapomni o drugim,
bardzo ważnym czynniku: optyce. Mam porównanie w tej chwili
wyłącznie z iPhone i jego stało ogniskowym 2MPixelowym apratem. Jak
dla mnie zdjęcia mogły by być co najmniej lepsze, jeśli nie dużo
lepsze. Zresztą oceńcie sami – wrzuciłem kilka przykładowych
zdjęć na konto Flickr . I kiedy miniaturki robią czasem znakomite
wrażenie, tak foto oglądane w 100% już nie powala na kolana. Filmy
nagrywane w wielkości VGA (640x480) także nie robią piorunującego
wrażenia, jednak spełniają tym samym „standard" wszystkich
telefonów komórkowych i utwierdzają mnie w przekonaniu, że nadają
się świetnie do filmowania tańczących psów raczej niż cennych
chwili rodzinnego życia. Zobaczcie sami, wrzuciłem przykładowe
nagranie na YouTube (pozdrowienia dla Asi ). Podsumowując: telefon nie
powala jakością zdjęć, ani playerem, ani kręconymi filmami. Jednak
robi te trzy rzeczy na takim samym poziomie jak wszystkie współczesne
słuchawki, więc wydaje mi się, że pasuje do normy. I ma tą
zasadniczą przewagę nad iPhone, że faktycznie robi te wszystkie
rzeczy, a nie kręci nosem na kręcenie filmów, itp. Następny
przystanek: internet i e-mail, praca na baterii, telefonowanie.
Reklama: Macbooki od 2999 zł tylko w salonach iSpot.
środa, 3 czerwca 2009
Nokia E75, możliwości multimedialne telefonu
http://feedproxy.google.com/~r/Macchwilami/~3/YNl_V_pik6U/nokia-e75-multimedia
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Po co wkleiłeś cały tekst? nie mogłeś dać jakiegoś krótkiego streszczenia :P
OdpowiedzUsuń