środa, 8 lipca 2009

Powrót z Open'era jak z koszmarnego snu

Zepsuta klimatyzacja, zablokowane okna, tłok, pijani żołnierze - nie lada atrakcje mieli festiwalowe, którzy z Gdyni wracali do Warszawy. - Było tak gorąco, że woda kapała z sufitu. Nikt nam nie mówił, co się dzieje - żalą się wracający pociągiem z Open'era..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz